|
|
Forum uczestników rekolekcji III ONŻ w Tarnowie "Pamięć i Tożsamość" - OŻK 2006
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
Gripex
KPB
Dołączył: 15 Lip 2006
Posty: 1475
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Bystra Podhalańska
|
Wysłany: Sob 23:14, 15 Lip 2006 Temat postu: To jest przyjaźń! |
|
|
Dwaj przyjaciele
Starszy nazywał się Frank i miał 20 lat. Młodszy Ted miał 18 lat. Wiele czasu spędzali razem, ich przyjaźń sięgała czasów szkoły podstawowej. Razem postanowili zaciągnąć się do wojska. Przed wyjazdem przyrzekli sobie u rodzinom, że będą wzajemnie uważać na siebie.
Szczęście im sprzyjało i znaleźli się w tym samym batalionie. Batalion ich został wysłany na wojnę. Było to straszliwa wojna, pośród rozpalonych piasków pustyni. Przez pewien czas Frank i Ted przebywali o obozie, chronionym przez lotnictwo. Lecz któregoś dnia pod wieczór przyszedł rozkaz by wkroczyć na terytorium nieprzyjaciela. Żołnierze pod piekielnym ogniem wroga dotarli do pewnej wsi. Ale nie było Teda. Frank szukał go wszędzie. Znalazł jego nazwisko w spisie zaginionych. Zgłosił się u komendanta z prośbą o pozwolenie na poszukiwanie jego przyjaciela.
- To jest zbyt niebezpieczne - odpowiedział komendant. - Straciłem już twego przyjaciela, straciłbym również ciebie. Tam ostro strzelają.
Frank mimo wszystko poszedł. Po kilku godzinach znalazł Teda śmiertelnie rannego. Ostrożnie wziął go na ramiona. Nagle dosięgnął go pocisk. Nadludzkim wysiłkiem udało mu się donieść przyjaciela do obozu.
- Czy warto było umierać, by ratować umarłego? - spytał komendant.
- Tak - wyszeptał Frank, gdyż przed śmiercią Ted powiedział: - Wiedziałem, że przyjdziesz.
To właśnie powiemy Bogu w takiej chwili: "Wiedziałem, Boże, że przyjdziesz!"
Bruno Ferrero
Czy macie takiego przyjaciela, przyjaciółkę??? Podzielcie się tym z innymi użytkownikami forum!!!
Post został pochwalony 0 razy
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
Martynka
Uczestnik
Dołączył: 15 Lip 2006
Posty: 102
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: Nie 15:30, 16 Lip 2006 Temat postu: |
|
|
Przyjaźń jest nieziemska ...to nie tylko słowa, to zarazem gesty i mysli .. lecz trzeba uważć, aby zbyt wczesnie nie nazwać kogos PRZYJACIELEM, by nie pomylić przyjażni z kilezeństwem lub znajomościa .... By nie nazwać przyjacielem kogoś z kim sie często spędza czas i dobrze siem bawi ..
Post został pochwalony 0 razy
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
Makutka
Początkujący
Dołączył: 15 Lip 2006
Posty: 60
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Spytkowice
|
Wysłany: Śro 16:10, 19 Lip 2006 Temat postu: |
|
|
Bardzo fajne opowiadanie...Słowo przyjazn jest bardzo wielkie....ja taka osobke mam i tak naprawde to nie wiem jak by jej nie było. To jest wspaniałe że dwie osoby ida w tym samym kierunku, mysla podobnie. Znamy sie od 5 roku zycia i tak sie "przyjeło" ze razem wszystko robiłysmy i nadal robimy. Dziekuje Bogu za nia! bo wiem ze to własnie On postwił mi ja na mojej drodze.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
Becik
Kandydat
Dołączył: 18 Lip 2006
Posty: 27
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Śro 19:17, 19 Lip 2006 Temat postu: |
|
|
Genialne opowiadanie, dziwczyny maja racje, mieć przyjaciela to niesamwite szczęście.
Przyjaciel to nie ten z którym się śmiejesz, ani nie ten który dobrze się z tobą bawi, ale to ten który potrafi zapłkać z tobą i skrcić gdy popełniasz błąd-a ty oczywiście przyjmujesz to z pokora bo wiesz że przyjaciel nie zrobił tego dlatego by cie zranić ale dlatego by pomóc.
Wiem może to co napisałam jest zagmatwane, ale prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie już się o tym przekonałam, trzeba pamietać jescze o tym by przyjaźń pielęgnować i dbac o nią.
aha i jeszcze takie sprostowanie (śmiać i dobrze się bawić tez trzeba, ale nie tylko;)
Post został pochwalony 0 razy
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
poprzeczna
Początkujący
Dołączył: 16 Lip 2006
Posty: 66
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: Śro 20:28, 19 Lip 2006 Temat postu: |
|
|
Przyjaźń... jeszcze pół roku temu wydawało mi się, że nie mam przyjaciół, że straciłam jedynego przyjaciela jakiego miałam. Ale okazało się, że jak przyjaźń jest prawdziwa to przetrwa wszystko, wszelkie problemy i niepowodzenia. Taka mała "rada": Przyjaciel jest tylko człowiekiem i nie można go jedynie zarzucać swoimi problemami, bo on też może przezywać jakies trudności, które mogą sie nam czasem wydawac błahe, a dla niego to poprostu masakra... Tutaj znów nawiążę do tych słów: " każdy otrzymuje i niesie taki krzyż życia, jaki jest w stanie udźwignąć"... może mój przyjaciel nie byłby w stanie uniść tego, co ja... a ja tego co on...
Post został pochwalony 0 razy
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
Gripex
KPB
Dołączył: 15 Lip 2006
Posty: 1475
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Bystra Podhalańska
|
Wysłany: Śro 22:04, 19 Lip 2006 Temat postu: |
|
|
Jestem pierwszym facetem, który wypowiada się w tym temacie, więc powiem tak.
Doświadczam przyjaźni. Od kiedy poszedłem do liceum znalazłem prawdziwą przyjaźń (taką która nie jest tylko wtedy kiedy wszystko jest dobrze, kiedy trzeba dać odpisać zadanie, ale przede wszystkim wtedy kiedy wszystko wali się wokół, kiedy ktoś mi podcina skrzydła i z wielkiej wysokości "spadam" bezbornny). Mam dwie przyjaciółki. Chyba niewiele osób wierzy że przyjaźń pomiędzy chłopakiem, a dziewczyną jest możliwa. A jednak... Ja jestem tego przykładem.
Wiele im zawdzięczam. Może głównie to że jestem taki, a nie inny (...). Ale dla mnie najważniejsze jest to że nasza przyjaźń jest szczera. Nie owijamy "niczego w bawełnę". Często rozumiemy się nawet bez słów. I muszę powiedzieć, że jeżeli przyjaciółka zwraca mi uwagę na coś co robię, źle, krytykuje mnie - to ja dzięki temu uczę się pokory. Jest to dla mnie bardzo ważne, bo wtedy nasza przyjaźń jeszcze bardziej sie wzmacnia.
I dziękuje Panu Bogu, że postawił na mojej drodzę Martynkę i Anię. Wierzę, że przez nie często Pan Bóg ma mi coś ważnego do przekazania. Ech... dobrze, że na świecie prawdziwi przyjaciele jeszcze istnieją, bo "jest to gatunek na wymarciu".
Post został pochwalony 0 razy
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
katrin:)
Adept
Dołączył: 15 Lip 2006
Posty: 14
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: Pią 21:50, 21 Lip 2006 Temat postu: |
|
|
A mnie bardzo urzekło to opowiadanie
Bajka o gwoździach
Był sobie pewnego razu chłopiec o złym charakterze. Jego ojciec dał mu woreczek gwoździ i kazał wbijać po jednym w płot okalający ogród za każdym razem, kiedy straci cierpliwość i pokłóci się z kimś. Pierwszego dnia chłopiec wbił w płot 37 gwoździ. W następnych tygodniach nauczył się panować nad sobą i liczba wbijanych gwoździ malała z dnia na dzień: odkrył, że łatwiej jest panować nad sobą niż wbijać gwoździe. Wreszcie nadszedł dzień, w którym chłopiec nie wbił w płot żadnego gwoździa. Poszedł wiec do ojca i powiedział mu, ze tego dnia nie wbił żadnego gwoździa. Wtedy ojciec kazał mu wyciągać z płotu jeden gwóźdź każdego dnia, kiedy nie straci cierpliwości i nie pokłóci się z nikim. Mijały dni i w końcu chłopiec mógł powiedzieć ojcu, ze wyciągnął z płotu wszystkie gwoździe. Ojciec zaprowadził chłopca do płotu i powiedział: "Synu, zachowałeś się dobrze, ale spójrz, ile w płocie jest dziur. Płot nigdy już nie będzie taki, jak dawniej. Kiedy się z kimś kłócisz i mówisz mu coś brzydkiego zostawiasz w nim ranę taką, jak te. Możesz wbić człowiekowi nóż a potem go wyciągnąć, ale rana pozostanie. Nieważne, ile razy będziesz przepraszał, rana pozostanie." Rana słowna boli tak samo, jak fizyczna. Przyjaciele są rzadkimi klejnotami,sprawiają, że się uśmiechasz i dodają ci otuchy. Są gotowi cię wysłuchać, kiedy tego potrzebujesz, wspierają cię i otwierają przed tobą swoje serca. Ten tydzień jest tygodniem przyjaźni. Pokażcie swoim przyjaciołom, jak bardzo wam na nich zależy.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
Gripex
KPB
Dołączył: 15 Lip 2006
Posty: 1475
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Bystra Podhalańska
|
Wysłany: Pią 21:56, 21 Lip 2006 Temat postu: |
|
|
Znam to opowiadanie, ale dzięki katrin;) że je tutaj umieściłaś, właśnie teraz ...
Post został pochwalony 0 razy
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
Gripex
KPB
Dołączył: 15 Lip 2006
Posty: 1475
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Bystra Podhalańska
|
Wysłany: Czw 10:42, 03 Sie 2006 Temat postu: |
|
|
Pan Bóg tak działa w mom życiu, że postawił na mojej drodze życia jeszcze jednego przyjaciela!!! Dzięki, któremu uczę się pokory i walczę z samym sobą i czekającymi mnie doświadczeniami... Dziękuję Ci...
Przyjaciel to ktoś, kto zna twoje możliwości i pomaga ci rozwinąć je w najwyższym stopniu. Zna on także twoje ograniczenia i ostrzega Cię przed różnymi przedsięwzięciami.
John Ching - Hsiung Wu
Post został pochwalony 0 razy
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|
|
|